Dobra lornetka za 500 zł dla poczatkujacego ptasiarza

Wielu początkujących obserwatorów łamie sobie głowy ile wydac na pierwsza lornetkę i jaka kupić. Oto moje propozycje  odpowiedzi na jedno z najczestszych zapytan wsrod początkujących obserwatorow: jaka lornetke kupic za ok. 500 zł…

O taniej lornetce pomyślmy w trzech kategoriach: uniwersalności, odporności i jakości. Prostą metodą wyobrażenia sobie tych ograniczen jest porównanie lornetki do posiadanych: butów, roweru i okularów. 

Moim zdaniem pierwsza, często kupiona w ciemno lornetka powinna być raczej mała, bardzo uniwersalna (żeby przydała sie nie tylko na ptakach), umiarkowanie odporna (naprawdę nie musi przeżyć użytkownika) i dość dobra jakościowo pod względem obrazu i mechaniki. Ze względu na cenę chodzi o dobrą chińską lornetkę. Niestety w najtańszym segmencie cenowym marka, parametry, a tym bardziej opis sprzedawcy nie zawsze idą za jakością i tu głównie leży problem w nietrafionych zakupach… Chciałbym przedstawić zatem kilka typow obserwatorów i dopasowanych do nich propozycji. Są tu marki znane i nieznane ale przedstawiające bardzo korzystny stosunek jakości do ceny.

Olympus  7×35 DPS I  (250 zł)

Lornetkę tę możemy ustrzelić w co drugim supermarkecie i moim zdaniem będzie to strzał trafiony. To bardzo mała, poręczna i uniwersalna lornetka. Dzięki tanim, efektywnym choc niemodnym pryzmatom porro nieźle wypada pod względem jakości obrazu, gorzej – trwałości. Jest plastikowa, za to elegancko wykończona, nie jest niestety uszczelniana. Kombinacja małego powiększenia i sporej średnicy daje bardzo duże pole widzenia i jasność. Dzięki temu, że ma właśnie dużą źrenicę wyjściową wady obrazu sa ograniczone i nie wymagają więc dużych nakładów. Duże pole widzenia ułatwia też poszukiwanie ptaków wśród liści, co na początku bywa szczególnie frustrujące. Poza tym DPS I nadaje się również idealnie na wydarzenia plenerowe i sportowe. Cena ok. 250zł jest z całą pewnością przystępna. Lornetkę tę polecałbym osobom, które dużo chodzą, turystom-przyrodnikom, starszym i dzieciom. Dla terenowych rzezaczy, co by lornetkę chcieli przeciągnąć po błocie mam jednak inne propozycje. O DPS I znacznie trwalszy jest Nikon Aculon, jednak jakosc obrazu, spora aberracja chromatyczna nie kompensuje jak dla mnie wyzszej ceny.

Nikon Prostaff 7s 8×30 (750 zł)

Aby kupić markowa i wyglądającą bardziej nowocześniej lornetkę w konstrukcji dachowej trzeba generalnie wydać dwa razy więcej niż na porro. Przewaga Nikona 7s dotyczy bardziej kompaktowej budowy i uszczelnień, a zatem poprawionej ergonomii i trwałości.  Słabiej wypada pod względem jakości obrazu: mniejsze pole widzenia i niższa jasność, bo to na optyce właśnie zaoszczędzili konstruktorzy. Prostaff o innych numerach niż 7s stanowczo już odradzam. Nie tylko obudowa jest bardzo marnej jakości ale obraz niemiłosiernie cierpi na oszczędnościach – kontrast i jasność są w nich bardzo słabe. Prostaff w supermarketach też się trafiają. To jest właśnie jedna z niezłych opcji dla osób, które narzędziom nie okazują miłosierdzia…

Vixen New Foresta 8×32 (750 zł)

Kompletne przeciwienstwo Prostaff 7s… Kupując VNF kupujemy tak naprawdę jakość obrazu. Ta lornetka odpornością terenową wyprzedza Olympusa, nie zbliża się jednak ani do Prostaff ani do Focus Handy. Za to jasność i korekcję wad optycznych ma na poziomie lornetek 4x droższych. Niestety po dłuższym użytkowaniu jej plastikowe elementy zaczynają się luzować, zużywać. Jeśli lornetka trafi w ręce prawdziwego terenowca z czasem coraz mniej przypomina perełkę jaką była po wyjęciu z pudełka. Zdecydowanie poleciłbym ja osobom właśnie szanującym swój sprzęt i przywiązującym duża wagę do jakości obrazu. Dodatkowym atutem będzie budowa typu otwartego mostka – umożliwia oplecenie tubusów palcami i lepszy chwyt. No i w końcu, moim zdaniem najładniejsza w całym zestawieniu. Bardzo dobra optycznie chińska lornetka.

Focus Handy 8×32 (650 zł)

Niestety marka Focus w porównaniu z Nikon i Olympus nic nikomu nie mówi ale będzie to z całą pewnością zakup którym będziemy cieszyć się znacznie dłużej. Focus jest po prostu dość pancerną i niezla optycznie lornetką. Nie szczególnie trzeba się tez z nia patyczkować. Ma lepszą jakość optyki, w tym jasność niz Prostaff 7s, podobna lub gorsza niz DPS I. Obarczona jest niestety większą aberracją chromatyczna niż dwie poprzednie. Raczej dla osób, które nie przywiązują wagi do marki. Mniej kompaktowa niż Prostaff 7s.

Levenhuk Karma Pro 10×42 (500 zł)

Bardzo ciekawa seria lornetek dachowych. Levenhuki są mało znane i postrzegane jako niemarkowe ale warto zaryzykować. Szara Karma Plus należy do lornetek całkiem znośnych i bardzo tanich. Zielona Karma Pro jest już nieznośnie dobra optycznie jak na tą cenę. W tej serii polecam do wyboru bardzo kompaktowe 25mm, nieco wieksze 32mm, największe i najbardziej popularne 8×42, 10×42. Nie mają ani ED ani wyszukanych powłok, za to porzadne powłoki mają na wszystkich powierzchniach, nie ma tu oszustw… To owocuje bardzo przyzwoitym oddaniem kolorów, kontrastem i jasnością. Nie oszukujmy się jednak, jest to nadal tania lornetka dachowa i cudów tam nie ma ale obraz nie jest za ciemny a i aberracja chromatyczna tez jest pod kontrolą. Moim zdaniem to są najtańsze lornetki dachowe jakie warto kupić. Nadaja sie nie tylko dla poczatkujacych ale tez bardziej zaawansowanych obserwatorow z małym budżetem. Na dokładkę mamy nawet dożywotnią gwarancje.

Kowa YF 8×30 (550 zł)

W ostatnich latach nastąpił wysyp małych konstrukcji porro 8×30. Wszystkie są tak naprawde dobre, brać można niemal w ciemno. Żadna z nich nie będzie złym wyborem… tyle, że Kowa jest moim zdaniem najlepsza… Do wyboru mamy: Pentax AP WP (najsolidniej wykonana, sprawia wrażenie, że przetrwa wszystko, ma jednak najmniejsze pole widzenia ale i najlepsza jakość brzegów obrazu), Vortex Raptor 8.5×30 (najbardziej chyba rozpowszechniony, dobry i solidny), Celestron Nature (najmniej solidnie wykonana i najbardziej platikowo-zabawkowa ale tez najtańsza, w sam raz dla juniora). Kolejnych, raczej amerykańskich:  Alpen Optics Shasta, Leupold Yosemite nawet nie widziałem.

Te lornetki nie nadają się dla dorosłych, a już zwłaszcza rosłych facetów. Są zoptymalizowane pod osoby drobnej budowy i dzieci. W przeciwieństwie do Olympus, mogą pracować przy małym rozstawie oczu, a wiem, ze to bywa najczesciej glowny choć nieuświadomiony problem. Zatem nie frustrują dziecka podczas obserwacji. Dzięki dużemu polu widzenia ułatwiają trafienie w obiekt. Są kolejnym przykładem wykorzystania walorów konstrukcji porro: wysoka jakość obrazu przy niskiej cenie.

Levenhuk Sherman Pro 10×50 (700 zł)

Zacząłem od porro i na porro skończę. Skoro tu dotarłeś drogi czytelniku, to najpewniej przeczytałeś juz wszystkie testy astronomiczne lornetek i wiesz, ze z tych tanich najdoskonalszy jest Nikon Action EX. Jesteś jednak w „mylnym błędzie”, Sherman Pro jest znacznie lepszy. Chodzi nie tylko o jakość wykonania, muszle oczne, mechanikę. Sherman wiele się parametrami nie różni ale ma pełny zestaw powłok na soczewkach i pryzmatach. Daje to zdumiewającą jasność i ostrość jakiej za tą cenę nie śmiałbyś nawet oczekiwać. Oczywiście wszystkie Shermany Pro są bardzo dobre. Nawet tanszy Sherman Plus jest zdumiewajaco dobry. Na papierze 6.5×32 jest wręcz znakomity, a i w terenie wypada świetnie. Niestety wszystkie Shermany są niemiłosiernie duże. Moim zdaniem jeśli juz decydujemy się nosić duże i ciężkie porro to weźmy to najlepsze: 10×50. Tą lornetkę polecałbym osobom, które mimo małego budżetu maja bardzo wysokie oczekiwania co do jakości obrazu, dużo obserwują w terenie otwartym jak i w lesie (w lesie raczej 8×42). Raczej nie górołazom i na pewno nie młodzieży na obozowiskach. To jest po prostu lornetka stacjonarna. Do postawienia na parapecie, w samochodzie na działce albo do zabrania na wędki. Nada się oczywiście też wyśmienicie do obserwacji w słabym świetle w terenie otwartym jak i do nocnego nieba. Można oczywiście kupić inną lornetkę tego typu: Delta Optical Entry lub Silver są znacznie tańsze ale bardziej plastikowe, Pentax SP 8×42 jest bardzo solidnie wykonana i dobra optycznie i po prostu markowa. Jak pokazują liczne przykłady, lornetki porro dają dość dobry stosunek jakości do ceny, ta jakosc obrazu i wykonania co Sherman Pro w lornetce dachowej mozemy uzyskać dopiero za 2000 zł.

Posted in Sprzęt and tagged , , , , , , .

3 Comments

  1. Troche nieporozumienie przedstawiać lornetki do obserwacji ptaków gdzie większość zestawienia ma powiększenia 7 i 8X. Ktoś kto to pisał wogóle ma doświadczenie w ornitologii???

    • Owszem, ma 🙂

      Tak, to nie jest przypadek, polecam jednak też 10×50…

      W najtańszym segmencie jeśli chcemy mieć dobry obraz musimy wybrać dużą źrenicę wyjściową, ok. 5mm. Co oznacza albo małe powiększenia albo dużą średnicę i takie lornetki tu przedstawiam. Z powodu ceny także, załapały się tu też lornetki z mniejszą źw ale z wyższej półki oraz sporo lornetek porro. W najdroższym segmencie za to, nawet lornetki z mniejszą źrenicą wyjściową są bardzo dobre. Skrajnym przykładem są lornetki kieszonkowe, np. 10×25, o których jest osobny artykuł. Na poziomie Leica Ultravid czy Swarovski to i źw 2.5mm jest jest bez zarzutu…

      Wydaje mi się Janek, że artykuł o lornetkach za 1000-2000 bardziej ci przypadnie do gustu ale Karma PRO 10×42 też możesz brać… I tak jak zaznaczyłem, jest to najtańsza dachówka 10×42 jaką polecam. Zajrzyj też tutaj (tekst sprzed 2 lat): http://birdfair.pl/recenzje-lornetek/

      Artykuł o lornetkach za 200-300zł skłądałby się wyłącznie z lornetek porro o źw 5mm. I chyba taki popełnię 🙂

  2. Miałem w rękach Leupolda Yosemite 6×30 – to bardzo sympatyczna lornetka, nieźle zrobiona i nadspodziewanie dobra optycznie. Podobnie jak Kowa YF 8×30 którą testowałem przez dłuższy czas. Vortex Raptor natomiast mocno mnie rozczarował.

    Te lornetki wyglądają jak zabawki, szczególnie Kowa, ale to prawdziwy sprzęt obserwacyjny. Może ich używać dziecko, może dorosły, nie miałem z tym problemu.

Dodaj komentarz